Michał Kołodziejczak przekroczył wczoraj kolejną granicę, wykorzystując postać śp. Kornela Morawieckiego do realizacji swoich politycznych aspiracji. Kandydat Koalicji Obywatelskiej na posła przekonywał, że przed śmiercią ojca premiera spotkał się z nim w szpitalu, a ten przestrzegał go przed swoim synem.
- „To jak można zaufać Mateuszowi Morawieckiemu, przed którym przestrzegał mnie jego ojciec na łożu śmierci? Kornel Morawiecki powiedział mi jasno: proszę uważać na mojego syna, ja nie rozumiem jego decyzji, nie współpracuj z Mateuszem Morawieckim, on zawsze cię oszuka”
- mówił lider AgroUnii na konferencji przed siedzibą TVP w Warszawie.
Jego wystąpienie wywołało ogromy sprzeciw przyjaciół śp. Kornela Morawieckiego, którzy nie mają wątpliwości, że Kołodziejczak mija się z prawdą. Głos zabrał m.in. prof. Andrzej Kisielewicz, wzywając lidera PO do wykreślenia Kołodziejczaka z listy wyborczej.
- „W życiu sobie nie wyobrażałem, że ktoś może takie słowa powiedzieć. Oczekiwałbym od Donalda Tuska, że wyrzuci Kołodziejczaka, bo w polskiej tradycji szkalowanie zmarłego z powoływaniem się na jego słowa, gdy ten nie może się obronić i tworzenie mu w ten sposób złej opinii, jest nie do pomyślenia”
- powiedział rzecznik Stowarzyszenia Solidarność Walcząca w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
Dziś Kołodziejczak, na potwierdzenie swoich słów, ujawnił „archiwa”. Lider AgroUnii opublikował zdjęcie z Kornelem Morawieckikm.
- „Jeśli @MorawieckiM nadal będzie miał wątpliwości pozostałe archiwa jestem w stanie pokazać, ale tylko jemu osobiście”
- napisał na X.com.
Ta sprawa została poruszona przeze mnie tylko z powodu totalnych insynuacji i kłamstw wobec mnie i @AGROunia_ ze strony @MorawieckiM.
— Michał Kołodziejczak (@EKOlodziejczak_) August 22, 2023
Jeśli @MorawieckiM nadal będzie miał wątpliwości pozostałe archiwa jestem w stanie pokazać, ale tylko jemu osobiście. pic.twitter.com/IFv7QDyKA8
Nietrudno zauważyć, że kandydat KO usunął ze zdjęcia trzecią osobę. Internauci szybko zweryfikowali, skąd pochodzi to zdjęcie. Jest dostępne na stronie edukacjadomowa.com. Kołodziejczak usunął z niego prof. Pawła Zakrzewskiego.
- „Zdjęcie, jakie ma Kołodziejczak z Kornelem Morawieckim, to zdjęcia ze spotkania KM z Profesorem Pawłem Zakrzewskim. Tak, Kołodziejczak dzięki PZ trafił do Kornela Morawieckiego, a reszta to tylko wymysły, pomówienia, kłamstwa!
Podejrzewam, że to było działanie zamierzone, agenturalne!”
- podaje profil APrawdaWasWyzwoli na X.com.
Zdjęcie, jakie ma Kołodziejczak z Kornelem Morawieckim, to zdjęcia ze spotkania KM z Profesorem Pawłem Zakrzewskim. Tak, Kołodziejczak dzięki PZ trafił do Kornela Morawieckiego, a reszta to tylko wymysły, pomówienia, kłamstwa!
— APrawdaWasWyzwoli (@KrzychuBlues) August 22, 2023
Podejrzewam, że to było działanie zamierzone,… pic.twitter.com/IzR0zgJeQ3
