Polityk Prawa i Sprawiedliwości zapewnił, że ma dowody na poparcie swoich słów.

- „Wczoraj doszło do sytuacji skandalicznej. Pan Michał Kołodziejczak dzwonił do rolnika z woj. podlaskiego, do pani Julity Olszewskiej, mam na to screeny, mam na to dowody i zaczął ją zastraszać. Mało tego, pan Kołodziejczak wysłał do domu pani Julity osiłków, silnych ludzi, którzy kazali jej usunąć film z internetu, który zrobił 3 miliony zasięgu. To jest skandal!”

- powiedział parlamentarzysta.

Wiceminister Kołodziejczak przekonywał, że „to jest kłamstwo i pomówienie”.

- „Może pan sobie kłamać, prawdy nie zakłamiecie”

- grzmiał reprezentant Koalicji Obywatelskiej.