Od wtorku w Ministerstwie Rolnictwa trwa strajk okupacyjny rolników, którzy domagają się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, pytany o to, czy premier lub minister rolnictwa spotkają się z protestującymi zastrzegł, że „mówi tylko za siebie”. Sam natomiast z protestującymi rolnikami się nie spotka, bo jak twierdzi, „nie zamierza rozmawiać z tymi, którzy w formie szantażu chcą uprawiać politykę i wystawiać swoje żądania”.

- „Dzisiaj taka forma szantażowania przez okupację po pierwsze jest niepotrzebna, a po drugie - według mnie - ma podłoże polityczne”

- powiedział.

Następnie odpowiedzialnością za obecną sytuację obarczył poprzedników.

- „Ja mogę tylko zapytać, gdzie byli, kiedy był wprowadzany Zielony Ład, kiedy w 2019 roku rząd PiS to wszystko przyklepywał? Gdzie byli, kiedy komisarz Wojciechowski zachwalał Zielony Ład?”

- mówił o strajku rolników.