- „Wczoraj doszło do sytuacji skandalicznej. Pan Michał Kołodziejczak dzwonił do rolnika z woj. podlaskiego, do pani Julity Olszewskiej, mam na to screeny, mam na to dowody i zaczął ją zastraszać. Mało tego, pan Kołodziejczak wysłał do domu pani Julity osiłków, silnych ludzi, którzy kazali jej usunąć film z internetu, który zrobił 3 miliony zasięgu. To jest skandal!”
- mówił dziś w Sejmie poseł Łukaszewicz.
Swoją relacją z tych wydarzeń kobieta podzieliła się za pośrednictwem mediów społecznościowych, o czym więcej TUTAJ.
W rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł Łukaszewicz poinformował, że skieruje zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra rolnictwa.
- „Niech prokuratura zbada, czy podżegał on tych panów, którzy przyjechali na podwórko do pani Julity Olszewskiej”
- powiedział.
- „Swoją drogą pni Julita dziś lub w poniedziałek uda się na policję i także złoży zawiadomienie”
- dodał.
Jak relacjonuje polityk, powołujący się na wiceministra Kołodziejczaka mężczyźni mieli kazać kobiecie usunąć film, w którym zachęcała do udziału w proteście i zagrozić, aby sama „na żaden protest się nie wybierała, bo może na niego nie dojechać”.
- „Grozili jej wprost i powoływali się na Kołodziejczaka”
- podkreślił parlamentarzysta.
- „To jest skandaliczne, coś nieprawdopodobnego, żeby w XXI wieku, wydawałoby się w wolnym kraju, wdzierali się na podwórko jacyś silni panowie jak jakaś mafia i powoływali się na wiceministra i grożą kobiecie, która ma prawo do wyrażania poglądów na temat Kołodziejczaka czy chce mobilizować ludzi na protest rolników”
- dodał.
