Zaatakowano m.in. osiedla mieszkaniowe. Władze Kijowa poinformowały o pożarach w kilku miejscach i zaapelowały o zamykanie z okien z uwagi na zadymienie.
- „W związku z rosyjskimi nalotami w kilku dzielnicach Kijowa chwilowo nie ma prądu”
- przekazała administracja stolicy.
W mieście pojawiły się też problemy z dostawami wody.
