Dyskusja dotyczyła odbudowy suwerenności energetycznej poprzez wykorzystanie krajowych zasobów. Lapsus polityk KO skrupulatnie wychwycili internauci i dosadnie go skomentowali.

Niektórzy zwracają uwagę na pozorną oczywistość wzięcia energii elektrycznej "z gniazdka", podczas gdy minister proponuje bardziej skomplikowane rozwiązania.

Krytycy wskazują na brak konkretnych planów oraz realistycznych działań mających na celu osiągnięcie zamierzonego efektu. Pomysł Hennig-Kloska budzi również wątpliwości co do jego wykonalności i skuteczności w praktyce, zwłaszcza w kontekście obecnych wyzwań związanych z sektorem energetycznym.