O transferze Milika do legendarnego Juve mówiło się już przed dwoma laty. Wówczas to polski zawodnik zrezygnował z dalszej gry w Napoli, gdzie cieszył się statusem wielkiej gwiazdy i wszystko postawił na transfer do potężnego Juventusu.
Transferu nie udało się jednak wówczas sfinalizować i Arkadiusz Milik musiał zadowolić się grą we francuskim Olympique Marsylia.
Teraz jednak Juventus Turyn znów przypomniał sobie o Polaku i już niebawem Millik będzie kolejnym po Zbigniewie Bońku i Wojciechu Szczęsnym polskim piłkarzem, który przywdzieje trykot słynnego Juve.
Powiedzmy sobie szczerze, gdyby jeszcze 7-8 lat temu ktoś nam powiedział, że w trakcie jednego okienka transferowego jeden polski napastnik wyląduje w Barcelonie a drugi w Juventusie – odesłalibyśmy go do pomieszczenia o gumowych ścianach i białych kaftanach. A jednak – dzieje się.
