O zdarzeniu Kilijanek opowiedział „Gazecie Wrocławskiej”.

- „Umówiłem się ze znajomymi na mecz, który rozpoczynał się o godz. 19. Przyjechałem na umówione miejsce nieco wcześniej i schowałem się w Arkadach Wrocławskich z uwagi na deszcz. Siedząc w centrum handlowym, doświadczyłem agresji mężczyzny. Została naruszona moja nietykalność cielesna”

- relacjonował.

Za pośrednictwem mediów społecznościowych radny poinformował o powiadomieniu policji.

- „Składam na policję zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 217 k.k.. W tej kadencji doświadczyłem już hejtu, gróźb, wybitych szyb w samochodzie, a teraz została naruszona moja nietykalność cielesna. Tego już za wiele”

- napisał na Twitterze.