Co szczególnie niebezpieczne, tak jak poprzednio Chiny nie podały możliwej trajektorii spadania już kolejnego kosmicznego śmiecia. Tym razem jest to ogromny 21-tonowy kawałek chińskiej rakiety o wielkości 10-piętrowego domu.

Cytowany przez gazetę Bill Nelson, administrator NASA potwierdza, że dane takie są kluczowe dla "zapewnienia bezpieczeństwa ludziom na Ziemi".

- W miarę zbliżania się obiektu do ziemskiej sfery będziemy wiedzieć więcej o ewentualnej lokalizacji lądowania. Jednak do końca nie będziemy mieć pewności – powiedział z kolei Gregory Henning, kierownik projektu w Centrum Badań Orbitalnych i Reentry z firmy Aerospace Corporation.

Chińska stacja kosmiczna nosi nazwę Tiangong, czyli "Niebiański Pałac".