Kolejny już zbieg na opublikowanym na białoruskim YouTube nagraniu przedstawia się jako osoba "represjonowana za poglądy polityczne".

"Michał Miśtal, który wystąpił z propagandowym przekazem na Białorusi, jest prorosyjskim aktywistą. Od lat jest związany z Braterstwem Polsko-Rosyjskim, którego działania wpisują się w rosyjskie oddziaływanie na Polskę. Ucieczka na Białoruś jest naturalną konsekwencją działalności Miśtala i nie budzi zaskoczenia. Jego aktywność w chwili obecnej jedynie potwierdza dotychczasową ocenę jego postawy" - napisał na Twitterze Stanisławy Żaryn - rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

"Wczoraj, 17 sierpnia, obywatel Polski przybył do przejścia granicznego w Brześciu bez wizy. Przechodząc przez kontrolę graniczną, zwrócił się do białoruskiej straży granicznej o status uchodźcy. Według mężczyzny decyzja o wyjeździe na Białoruś i szukaniu ochrony została podjęta z obawy o własne życie i zdrowie. Obywatelowi Polski zezwolono na przekroczenie granicy i zalecono wystąpienie do MSW o uzyskanie odpowiedniego statusu" - napisali z kolei na ten temat białoruscy pogranicznicy na Telegramie.

W czerwcu z kolei na Białoruś uciekł inny polski obywatel - Marcin Mikołajek. Mikołajek twierdzi, że jest poszkodowany przez "wartości wolnej Europy i nastroje rusofobiczne". Twierdził także, że w Polsce grozi mu 5 lat więzienia za wspieranie rosyjskiej "specjalnej operacji wojskowej".

Najbardziej znany przypadek ucieczki na Białoruś to historia dezertera Emila Czeczki. W 2021 roku Czeczko uciekł na Białoruś, gdzie następnie uciekł wywiadu reżimowej telewizji na temat rzekomych zbrodni popełnianych przez polskich żołnierzy na imigrantach.

W marcu tego roku Czeczko popełnił samobójstwo.