- Wprawdzie ma do tego prawo, ale jednym z powodów decyzji ministra sprawiedliwości był fakt, że prezes Zygmunt Drożdżejko należy do apolitycznego Zrzeszenia Sędziowie RP! To jaskrawy przykład łamania praw człowieka! - pisze portal wPolityce.pl.
Kolegium Sądu Apelacyjnego w Krakowie, które ma wydać opinię ws. odwołania kierownictwa sądu ze stanowisk zbiera się już jutro po południu. Na chwilę obecną nie wiadomo, jaka będzie decyzja gremium, wiec – na wszelki wypadek - Bodnar szefów SA w Krakowie zawiesił już dzisiaj.
- Widać, że nauczył go przykład apelacji warszawskiej, która nie zdecydowała się na pozytywne opiniowanie odwołania sędziego Piotra Schaba ze stanowiska prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie – czytamy.
Jak podaje portal, powołując się na swoje źródła, sędzia Drożdżejko miał nie przejść tzw. „testu bezstronności”, co jest oczywistą brednią, ponieważ „postanowienie w tej sprawie jest nieprawomocne, a sędzia odwołał się do Sądu Najwyższego”.
Kolejnym powodem zawieszenia sędziego ma być członkostwo w legalnym i apolitycznym Zrzeszeniu Sędziowów RP.
- To bardzo nie podoba się Bodnarowi i jego ekipie. Ciekawe, że w najbliższym otoczeniu Bodnara pracują członkowie skrajnie upolitycznionych stowarzyszeń „Iustitia” i „Themis” – komentuje portal, jako przykład podając sędziego Dariusza Mazura, który jest podsekretarzem stanu w ministerstwie sprawiedliwości i jednocześnie członkiem „Themis”.
