Interwencja policji z powalenia na ziemię i wyniesienia kilku osób została zarejestrowana przez kamerę Polsatu.
- Policjanci powalili je na ziemię, a następnie wynieśli poza plac co najmniej dwie z nich – czytamy.
Interwencję funkcjonariuszy zarejestrowała kamera Polsat News. Stacja podaje, że na razie nie wiadomo, co było powodem policyjnej akcji.
Jak się przypuszcza interwencja policji była spowodowana skandalicznym napisem na jednym z wieńców, jaki przynieśli ze sobą prowokatorzy. Brzmiał on: "Pamięci 95. ofiar Lecha Kaczyńskiego, który - ignorując wszelkie procedury - nakazał pilotom lądować w Smoleńsku. Naród Polski, spoczywajcie w pokoju".
- Policja postanowiła zabrać wieniec, co wywołało sprzeciw protestujących. Na ich czele stała - znana warszawskim mundurowym - "Babcia Kasia". Grupa nie chciała się usunąć, więc użyli oni siły i wynieśli jej członków z placu – opisuje sytuację portal Polsat News, dodając, że było tam słychać krzyki, a protestujący dopytywali się, dlaczego nie mogą zostać na placu.
Prowokacja miała miejsce tuż przez pojawieniem się przed pomnikiem premiera Mateusza Morawieckiego, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskioeg, szefa MON Mariusza Błaszczaka i Marszałka Seniora Antoniego Macierewicza.
🇵🇱 W 13. rocznicę katastrofy smoleńskiej premier @MorawieckiM, wicepremier minister @MON_GOV_PL @mblaszczak oraz prezes Jarosław Kaczyński złożyli kwiaty przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku i przed Pomnikiem śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego na placu marszałka… pic.twitter.com/qAmx0hbRJf
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) April 10, 2023
