We wtorek po południu około 10 tys. osób przeszło sprzed bramy obozowej w byłym niemieckim obozie Auschwitz I do byłego Auschwitz II-Birkenau, aby uczcić pamięć o ofiarach Holokaustu. Relacją z tego wydarzenia podzielił się niemiecki dziennik informacyjny „Tagesschau”, tytułując ją… „Marsz Żywych w polskim Auschwitz”.
- „Sformułowanie polskie Auschwitz jest nieścisłe. Marsz Żywych odbył się w Miejscu Pamięci Auschwitz w Polsce, jednak Auschwitz było niemieckim nazistowskim obozem, który istniał w latach 1940-45 na terenie okupowanej Polski. Prosimy o sprostowanie”
- zwróciło się do autorów Muzeum Auschwitz-Birkenau za pośrednictwem mediów społecznościowych.
.@tagesschau The phrase "Polish Auschwitz" is inaccurate.
— Auschwitz Memorial (@AuschwitzMuseum) April 19, 2023
The March of the Living took place at the Auschwitz Memorial in Poland, yet Auschwitz was a German Nazi camp which existed between 1940-45 in occupied Poland.
Please correct. https://t.co/1DafdLacH2 pic.twitter.com/6Re5HdwYu3
Interwencja okazała się skuteczna, ponieważ na stronie „Tagesschau” wyświetla się już poprawiony tytuł, bez wzmianki o „polskim” obozie.
Goszcząc w Radiowej Jedynce, poseł PiS Waldemar Andzel przekonywał, że polsie władze powinny stanowczo reagować w takich sytuacjach.
- „Ambasador w RP w Niemczech powinien natychmiast złożyć protest, a polskie MSZ wezwać ambasadora Niemiec w naszym kraju. Nie można stać bezczynnie wobec takich sformułowań, tak jak to robiono za czasów rządów PO. Nasz kraj atakowano, a Polska nie reagowała”
- stwierdził.
Parlamentarzysta skomentował też wczorajsze wystąpienie prof. Barbary Engelking na antenie TVN24, gdzie przekonywała ona, że Polacy utrudniali Żydom przeżycie. Podkreślił, że taka postawa może w przyszłości doprowadzić do przerzucenia winy „za całe bestialstwo, którego dokonali Niemcy w czasie II wojny światowe” na Polaków.
