Media kilka dni temu obiega informacja o tragicznej śmierci nastolatka, syna jednej z posłanek Platformy Obywatelskiej, która informacje te przekazała w mediach społecznościowych. Polityk apelowała do mediów o uszanowanie prywatności jej rodziny i nieprzychodzenie na uroczystości pogrzebowe.

Jak się jednak okazuje, „jej partyjni koledzy nie mogli darować sobie jednak okazji, dlatego zaraz po pogrzebie, w formie konferencji prasowej, urządzili sobie mini wiec polityczny…” - informuje portal niezalezn.pl.

Na antenie TVP Info sprawy z tym związane zaprezentował w środę rano w programie #Jedziemy red. Michał Rachoń. Pokazał on nagranie konferencji prasowej opozycji, w trakcie której jako główny orędowniki zaprezentował się przewodniczący Platformy Obywatelskiej - Donald Tusk.

- "Mikołaj został właściwie zaszczuty przez brak dyskrecji, brak delikatności, przez złą intencję funkcjonariuszy władzy i mediów publicznych" – grzmiał Tusk.

Część konferencji została zamieszczona także w mediach społecznościowych samej partii.

Jak zauważył red. Rachoń, "organizacja przez polityka konferencji prasowej po pogrzebie sama w sobie jest czymś niebywałym". Dał się tam też słyszeć "sygnał do politycznego ataku, jaki wydał ten sam polityk, jeszcze przed pogrzebem, następnego dnia po upublicznieniu informacji o śmierci młodego człowieka" – powiedział dziennikarz.

Chodzi o wpis, jaki na Twitterze zamieścił Donald Tusk.

Rachoń wrócił też uwagę na fakt, że politycy opozycji winą za tragiczną śmierć nastolatka zaczęli obwiniać już wcześniej – podobnie jak to miało miejsce w przypadku Pawła Adamowicza - „dziennikarzy mediów, z jakimi ich partia od lat ma kłopoty".

"Wszyscy ci politycy bez cienia jakichkolwiek dowodów obarczyli odpowiedzialnością za śmierć nastolatka dziennikarzy, którzy opisali sprawę działalności pedofila - Krzysztofa Falińskiego, który był działaczem partii Platforma Obywatelska oraz funkcjonował w strukturach samorządowych zarządzanych przez PO. W ramach swoich obowiązków - zajmował się pracą z dziećmi. Został skazany za przestępstwo pedofilskie oraz za przestępstwa narkotykowe - udostępniania ich dzieciom i posiadania" – wyjaśniał Michał Rachoń.

Warto też sobie przypomnieć, kto faktycznie stoi za ułatwieniem dotarcia do danych ofiar pedofila...

Dalsze komentarze w tej sprawie wydają się raczej zbędne...