Jest to kolejny niemiecki polityk, dla którego sprawa reparacji miałaby być „zamknięta”.
- „Czy wystawianie nowych rachunków za stare rany jest najlepszym sposobem na osiągnięcie lepszego sąsiedztwa między Polakami a Niemcami?” – pyta niemiecki polityk.
W jego opinii gazociągi Nord Stream były błędem, ale nie powinno to być kwestią zwracania uwagi Niemcom, że są one współodpowiedzialne za agresję Rosji na Ukrainę.
„Z dzisiejszej perspektywy nie może być co do tego żadnych wątpliwości. Wokół tej błędnej decyzji politycznej toczy się przecież także w Niemczech intensywna debata publiczna. Ale to po prostu nieprawda, że tylko Niemcy kupowały energię w Rosji” – mówił Bagger.
W ubiegłym tygodniu Bagger krytykując wypowiedź szefa polskiego MON Mariusza Błaszczaka, sugerował, że Polska także „finansowała zbrodniczy reżim Putina”.
Starym niemieckim zwyczajem odpowiedzialność za relacje polsko – niemieckie próbuje on zrzucić na Polaków, migając się nie po raz pierwszy od poniesienia odpowiedzialności i wypłacenia zadośćuczynienia Polsce i Polakom za niemieckie zbrodnie w trakcie II wojny światowej.
Niemcy są gotowe być „dobrym sąsiadem Polski”, ale pod warunkiem, że Polska przestanie się upominać o należne jej reparacje. Co więcej, niemiecki ambasador bezczelnie postawił warunek dalszej przynależności Polski do Unii Europejskiej uzależniając to od rezygnacji Polski z tych reparacji.
- „Rodzi się pytanie, jak tę rosnącą wagę Polski przełożyć na wpływy w Brukseli, gdzie zapadają decyzje dotyczące jej przyszłości, dobrobytu, polityki gospodarczej, technologicznej, energetycznej czy fiskalnej? Myślę, że pomysł, iż Polska mogłaby spożytkować swoje pięć minut na politykę prowadzoną przeciwko Niemcom, jest karkołomny. Zmarnowałaby w ten sposób swój strategiczny potencjał. W obecnym kryzysie dostrzegam wielką szansę dla relacji polsko-niemieckich. Coraz mocniej przyciągają nas do siebie wspólne interesy” – powiedział Bagger.
- „Będziemy dalej upamiętniać ciemną część naszej historii z przekonaniem, że to prowadzi do dobrego sąsiedztwa. Można mieć jednak wspólną, europejską przyszłość albo reparacje w stylu wersalskim. Nie da się mieć obu tych rzeczy naraz” – stwierdził Niemiec.
