Zabierając głos na konserwatywnym kongresie Lech Wałęsa mówił o… potrzebie globalizacji i powierzenia Niemcom zadania pokierowania zjednoczoną Europą.

- „Jako prawicowiec jestem zdecydowanym opowiadać się za globalizacją. Jako prawicowiec opowiadam się za trójpodziałem władzy: ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza przy wolnej prasie. W Europie opowiadam się za tym, żeby zorganizowanie Europy powierzyć Niemcom”

- mówił.

Nie zabrakło przy tym wielu słów na temat tego, jak pokonał komunizm, przyczynił się do zjednoczenia Niemiec i doprowadził do wyjścia radzieckiej armii z Europy Środkowo-Wschodniej.

Poza Wałęsą, w kongresie udział wziął również m.in. doradca byłego prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Bannon czy lider hiszpańskiej partii VOX Santiago Abascal.

Podobne przekonania Lech Wałęsa wygłaszał już wielokrotnie. Niedawno o niemieckim przywództwie mówił m.in. na antenie TVN24.

- „Dziś powinni Niemcy w Europie przewodzić w reformach, a oni się boją przewodzenia, bo już kiedyś przewodzili i to źle im wyszło”

- stwierdził.

Wcześniej były prezydent odebrał w Berlinie medal przyznany mu przez Związek Seniorów CDU. Wykorzystał tę okazję, aby swój apel skierować bezpośrednio do Niemców.

- „Proszę was, zajmijcie się programami i strukturami, aby ponownie zjednoczyć Europę, na poważnie”

- wzywał.