Rada Ministrów przyjęła wczoraj uchwałę ws. budowy elektrowni jądrowych w Polsce. Pierwszą z nich wybudują Amerykanie, a drugą Koreańczycy. Docelowo w kraju mają powstać trzy elektrownie jądrowe, co jednak nie podoba się wszystkim polskim siłom politycznym. Posłowie Konfederacji zorganizowali dziś konferencję prasową, w czasie której mówili o swoich „poważnych wątpliwościach”.
- „Czy taka realizacja jest w polskim interesie narodowym? Mamy poważne wątpliwości, tylko że nie było ich komu zgłosić, bo wszystko odbywało za zamkniętymi drzwiami i w sposób nonszalancki zostało zakomunikowane na Twitterze”
- mówił poseł Robert Winnicki, wskazując, że „równolegle w tym samym państwie ogłaszane są dwa różne projekty jądrowe, z dwoma różnymi kontrahentami”.
Poseł Jacek Wilk przekonywał, że uniezależniając się od Rosji, Polska uzależnia się od Stanów zjednoczonych. Stwierdził też, że plany rządu są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej.
Poseł Grzegorz Braun pytał z kolei o finansowanie projektów.
- „Kto i skąd ma wyczarować pieniądze na równolegle prowadzone dwa albo może trzy projekty”
- mówił.
Konferencję polityków Konfederacji skomentował w mediach społecznościowych Jakub Wiech, który przypomniał, że jeden z zabierających głos posłów głosował „przeciwko ustawie uniemożliwiającej Gazpromowi przejęcie kontroli nad polskim odcinkiem Jamału (i nie potrafił wytłumaczyć, czemu to zrobił)”.
O, Jacek Wilk, jedyny poseł, który zagłosował przeciwko ustawie uniemożliwiającej Gazpromowi przejęcie kontroli nad polskim odcinkiem Jamału (i nie potrafił wytłumaczyć, czemu to zrobił), mówi o niezależności energetycznej. https://t.co/BJQbIqGHN0
— Jakub Wiech (@jakubwiech) November 3, 2022
