„Bardzo dużo zależy od wewnętrznych zmian na Ukrainie. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie realnej demokracji, praworządności i balansu władzy” – powiedziała w rozmowie z PAP Kłympusz-Cyncadze.
Jak podkreśliła ukraińska deputowana jej kraj „na razie nie odpowiada wszystkim standardom Sojuszu”, a fakt, że ukraińscy żołnierze „niezwykle szybko opanowują natowski sprzęt to za mało, by wejść do NATO”.
Jednocześnie Iwanna Kłympusz-Cyncadze zdiagnozowała, iż widać brak zdecydowania w Sojuszu, by zrealizować ambicje o silnym bloku wojskowo-politycznym”, a w „niektórych stolicach bez wątpienia istnieje pewien strach przed potencjalną reakcją Rosji na taką decyzję”.
Tymczasem „Rosja rozumie wyłącznie język siły i język jedności” – przekonywała deputowana do Rady Najwyższej w Kijowie.
„I właśnie silne, ambitne kroki, jak członkostwo Finlandii w NATO, jak odblokowanie członkostwa Szwecji, to są kroki, które jedynie wzmocniły NATO i dały Rosji do zrozumienia, że nie ma ona wpływu na tę grupę państw, na cywilizowany, wolny świat” – skonkludowała Kłympusz-Cyncadze.
