Jak donosi PAP, w Niemczech nastąpił przełom i to, co wydawało się niemożliwe jeszcze kilka miesięcy temu, dzisiaj staje się realną rzeczywistością.
Z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek INSA dla "Bild am Sonntag" wynika, że aż 70 proc. osób opowiedziało się za dalszym działaniem ostatnich pracujących elektrowni atomowych. Cpo ciekawe, nawet 54 proc, wyborców Zielonych poparło te rozwiązania.
- To wynik szoku związanego z wojną w Ukrainie i zagrożenia dla naszego komfortu, a nawet bezpieczeństwa energetycznego. Po raz pierwszy od upadku komunizmu wraca możliwość ataku jądrowego w Europie. To przerażające. Żyjemy w globalnej wiosce i Niemcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że to europejska wojna. Są świadomi, że pewne decyzje trzeba podjąć teraz, żeby ustrzec się problemów w przyszłości – powiedział dla portalu money.pl prof. Krzysztof Ruchniewicz z Centrum im. Willy Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego.
Niemcy zdecydowały się, że ich elektrorownie atomowe nadal będą działać.
- Dwie z trzech działających obecnie w Niemczech elektrowni atomowych - Isar 2 i Neckarwestheim - mają służyć jako elektrownie awaryjne i wytwarzać energię elektryczną do połowy kwietnia 2023 r. - czytamy, co wynika to z zapotrzebowania na energię elektryczną w południowych Niemczech.nej.
JAk przekazał minister gospodarki elektrownia Emsland w Dolnej Saksonii ma zostać wyłączona do 31 grudnia, zgodnie z wcześniejszymi założeniami.
Wcześniej rząd niemiecki planował wyłączenie wszystkich trzech elektrowni, zgonie z założeniami transformacji energetycznej tzw. "Energiewende".
