Podczas konferencji bezpieczeństwa w Monachium żona opozycjonisty, Julia Nawalna, stwierdziła z kolei, że „reżim Putina zawsze kłamie, ale jeśli to prawda, to chcę, żeby Putin, jego sztab i współpracownicy, wiedzieli, że zostaną ukarani, staną przed sądem i ten dzień nadejdzie wkrótce”.
O śmierci Nawalnego poinformowały w piątek rosyjskie służby więzienne. Opozycjonista zmarł nagle w kolonii karnej za kołem podbiegunowym w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym, na Dalekiej Północy.
Jak przekazano, "poczuł się źle", po czym "stracił przytomność" i pomimo szybkiego wezwania służb medycznych oraz prób reanimacji nie udało się uratować my życia.
