Można powiedzieć, że to jedna z łagodniejszych wypowiedzi, jakie zamieścili w sieci politycy Solidarnej Polski. Bardzo ostro wypowiedział się już wiceminister Janusz Kowalski, a także europosłanka Beata Kempa, która napisała wprost o "małych sympatycznych banksterkach", co – jak podają niektóre media - jest wprost rozumiane w kontekście premiera Morawieckiego.

Po bardzo mocnej fali krytyki w mediach społecznościowych do sprawy odniósł się także w poniedziałek na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Według jego zapewnień nie zamierza on cenzurować ekspresji artystycznej. Mówił też o tolerancji.

My w oczywisty sposób dbamy o rodzinę, o to, żeby wszystkie wartości bliskie sercom ogromnej większości Polaków były pielęgnowane, ale też jesteśmy bardzo tolerancyjni dla wszystkich. Także w tym przypadku – powiedział Morawiecki.

Te słowa szefa polskiego rządu nie przekonały jednak polityków Solidarnej Polski, co stanowczo wyraził minister Ziobro. Jednak zdecydowanie bez owijania w bawełnę i nie gryząc się w język zrobiła to europosłanka Beata Kempa.

Do małych sympatycznych banksterków: Obrzucanie moich kolegów z Solidarnej Polski wyzwiskami nie przystoi ludziom prawicy. Jeżeli chcecie zamienić polską flagę biało-czerwoną na tęczową, to proszę bardzo. Żyjemy w wolnym kraju. Tylko czy wygracie tym elektoratem wybory? Jestem pewna, że nie – napisała na Twitterze.

W sprawie wyjaśnienia sporów dotyczących różnicy dań pomiędzy PiS i Solidarną Polską zaplanowano spotkanie nanajbliższą środę, 4 stycznia. Mam w nim wziąć udział także premier Morawiecki.