„Zareagowałem na coś, co było wynikiem poczucia bezkarności tego człowieka, że on tutaj może wszystko, że żadne zasady ani moralne, ani prawne jego nie obowiązują” – powiedział Kaczyński. „Każdy obywatel ma prawo do samoobrony, to była reakcja samoobronna” – dodał, wskazując, że nie miał innego wyjścia wobec takiego ataku.

Kaczyński zaznaczył, że oskarżenie o pobicie pojawiło się w specyficznych okolicznościach, które miały związek z wyborami prezydenckimi, sugerując, że były one częścią szerszej politycznej gry. "Mamy do czynienia ze specjalnymi okolicznościami, to są okoliczności związane z wyborami prezydenckimi" – wyjaśnił.

Warto zauważyć, że w głosowaniu nad uchwałą immunitetu, która miała umożliwić postawienie Kaczyńskiego przed sądem, za uchwałą głosowało 241 posłów, a 206 było przeciw. Prezes PiS wyraził jednak przekonanie, że z tej sprawy nie ustąpią, podkreślając, że takie incydenty nie mogą pozostać bez odpowiedzialności. „To jest wydarzenie, za które w więzieniu, i to nie z oskarżenia prywatnego, ale publicznego, powinni już dawno wylądować ci, którzy to robią” – mówił, wskazując również na potrzebę sprawdzenia powiązań osób odpowiedzialnych z rosyjskimi służbami.

Kaczyński zaznaczył, że za zaostrzenie sytuacji odpowiadają nie tylko działania samego Komosy, ale również absurdalne oskarżenia, które były formułowane pod jego adresem, takie jak twierdzenie, że to on miał zorganizować zamach smoleński. „To są czyny absolutnie absurdalne, ale to moją odporność nerwową, w tym wypadku nie małą, już przekroczyło” – dodał, podkreślając, że to nie był przypadkowy incydent, a świadoma reakcja na szkalowanie jego osoby i podważanie faktów związanych z tragedią smoleńską.

Jarosław Kaczyński odniósł się także do kwestii miesięcznicy smoleńskiej, przypisując odpowiedzialność za jej organizację prezydentowi Warszawy, Rafałowi Trzaskowskiemu. „To zależy od prezydenta Trzaskowskiego, który powinien położyć temu kres, ale nie kładzie temu kresu, bo wyraźnie ma w swoim przekonaniu w tym interes polityczny, a być może ma też jakieś powiązania, które wiążą mu ręce” – stwierdził. Podkreślił również, że za wydarzenia związane z miesięcznicami odpowiada osobiście Trzaskowski.