Policjanci z Kościerzyny zostali poinformowani o upadku szybowca około godziny 10:30. Pracownik lotniska w Borsku przekazał, że pilot tuż po starcie nadał sygnał SOS i rozbił się około 500 metrów od pasa startowego.

W rozmowie z polsatnews.pl asp. szt. Piotr Kwidziński przekazał, że policjanci zabezpieczyli teren zdarzenia. Właściwe czynności pod nadzorem prokuratura prowadzi grupa dochodzeniowo śledcza.

O zdarzeniu poinformowano Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.