Samolot wystartował przed godziną 15:00 z Hiszpani. Miał wylądować na lotnisku w Kolonii, ale je minął. Kontrolerzy bezskutecznie próbowali ustalić przyczyny decyzji pilota. Po kolejnych próbach Niemcy i Duńczycy poderwali myśliwce. Maszyna wciąż leciała na wprost i wleciała w przestrzeń powietrzną Szwecji. Przed godz. 20:00 samolot zaczął tracić wysokość i prędkość oraz się kołysać, po czym zniknął z radarów. Wrak ekipa szwedzkiego helikoptera ratunkowego zlokalizowała w Bałtyku, w pobliżu łotewskiego miasta Windawa. Służby oceniły, że osoby na pokładzie nie miały szans na przeżycie.
Hiszpańska gazeta El Pais ustaliła, że na pokładzie samolotu znajdowała się rodzina niemieckiego biznesmena.
