Obie bramki przeciwko Katarowi zdobył Enner Valencia.

Poziom zaprezentowany przez gospodarzy był zresztą bardzo niski - rzadko kiedy udawało im się wymienić więcej niż kilka podań, a w całym meczu nie oddali nawet celnego strzału.

Pierwszy gol padł po słusznie podyktowanym rzucie karnym za faul na wychodzącym na czystą pozycję Valencii.

Drugiego gola ekwadorski napastnik zdobył uderzeniem głową po celnym dośrodkowaniu.

Katarscy kibice byli z kolei tak niezadowoleni z rezultatu i z gry ich zespołu, że 15 minut przed zakończeniem meczu zaczęli masowo opuszczać stadion.