Informowaliśmy już o decyzji Sądu Rejonowego w Pruszkowie, który umorzył postępowanie przeciwko Barbarze Kurdej-Szatan, oskarżonej o zniesławienie Straży Granicznej i jej funkcjonariuszy. Chodzi o wpis, jaki aktorka opublikowała w mediach społecznościowych w czasie kryzysu na polsko-białoruskiej granicy, przez którą reżim Aleksandra Łukaszenki próbował „przepychać” sprowadzonych z Bliskiego Wschodu migrantów, aby destabilizować sytuację w państwach regionu w przeddzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Kurdej-Szatan skomentowała wówczas jedną z interwencji Straży Granicznej, określając w wulgarnym wpisie funkcjonariuszy „mordercami”. Jej wpis natychmiast podchwyciła białoruska propaganda, która oskarżała Polskę o zbrodnie na migrantach.
Białoruska propaganda w Беларусь-24 twierdzi, że jakaś polska artystka nazwała naszych bohaterów ze Straży Granicznej "maszynami bez serca".
— Patryk Osowski🇵🇱 (@Patryk_Osowski) November 17, 2021
Ktoś coś? 🤷♂️#MuremZaPolskimMundurem pic.twitter.com/JcSfrnEZWf
Sąd uznał jednak, że „czyn zarzucany oskarżonej nie zawiera znamion czynu zabronionego”. Złożenie zażalenia na postanowienie sądu zapowiedziała już prokuratura.
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
- „Sąd umorzył sprawę hejterki Barbary Kurdej-Szatan. Kasta w formie – pozwala prostacko obrażać polskie służby mundurowe, ku uciesze Łukaszenki i Putina”
- napisał polityk.
Sąd umorzył sprawę hejterki Barbary Kurdej-Szatan. Kasta w „formie” – pozwala prostacko obrażać polskie służby mundurowe, ku uciesze Łukaszenki i Putina.
— Marcin Romanowski (@MarRomanowski) December 6, 2022
