Jak adwokat Bartosz W. katował żonę
W postępowaniu Sądu Okręgowego wykazano, że chełmski adwokat i myśliwy Bartosz W. w dniach od 10 do 14 lipca 2016 r. „wielokrotnie znieważył swoją żonę słowami i gestami powszechnie uznawanymi za obelżywe, naruszył jej nietykalność cielesną uderzając rękami, paskiem od spodni, drewnianym stołkiem, kijem od mopa, pałką teleskopową, co spowodowało u pokrzywdzonej liczne zasinienia i otarcia”.
Ponadto ustalono, że co najmniej dwukrotnie groził żonie „pozbawieniem życia, spowodowaniem ciężkich obrażeń ciała i przemocą zmusił ją do rozebrania się”.
Co więcej – czytamy - „w nocy z 13 na 14 lipca dwukrotnie ugodził pokrzywdzoną nożem w okolice klatki piersiowej”.
Skandaliczna seria wyroków
Bartosz W. został skazany w grudniu 2021 na rok pozbawienia wolności oraz 6 tys. zł grzywny i wypłacenie zadośćuczynienia w wysokości 50 tys. zł pokrzywdzonej żonie.
Po apelacji prokuratury i obrońców Sąd Apelacyjny w Lublinie w czerwcu 2022 r. podwyższył karę więzienia do roku i 8 miesięcy, ale zadośćuczynienie do pokrzywdzonej z 50 tys. do 10 tys. zł. Uchylił także wyrok „w części dotyczącej usiłowania zabójstwa i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia”.
Jak czytamy, drugi proces w tej sprawie przed Sądem Okręgowym rozpoczął się w maju 2023 r., a nieprawomocny wyrok zapadł 31 lipca br.
- Prokuratura zapowiedziała apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie, który chełmskiego adwokata Bartosza W. skazał na 3 lata więzienia za usiłowanie zabójstwa żony. Sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary – podaje portal TVP Info.
Biuro prasowe Sądu Okręgowego w Lublinie przekazało, że „Bartosz W. został skazany za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu żony”. Wobec niego sąd zastosował jednak nadzwyczajne złagodzenie kary i skazał oskarżonego na 3 lata więzienia, a także zapłatę zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej 40 tys. złotych.
W związku z tak szokująco niskim wyrokiem dla oskarżonego, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka poinformowała PAP, że „prokurator złożył wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku i zapowiedziała apelację”, dodając, że czyn taki jest zagrożony pozbawieniem wolności od 8 lat.
