W grudniu ub. roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpatrzeniu skarg niemieckich ekologów i ministerstwa środowiska Brandenburgii, zdecydował o zatrzymaniu realizowanej przez Polskę inwestycji na Odrze. W odpowiedzi na tę decyzję Wody Polskie wspólnie z Generalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska skierowały odwołanie. Naczelny Sąd Administracyjny jednak oddalił zażalenie. W myśl decyzji polskiego sądu, prace muszą natychmiast zostać wstrzymane, ponieważ „ekosystemowi grożą nieodwracalne szkody”.
Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych wiceszef resortu infrastruktury Marek Gróbarczyk, który podkreśla, że nie można zatrzymać inwestycji.
- „Nie możemy sobie pozwolić na zahamowanie realizacji inwestycji, która jest ukończona w 96 proc. Jeżeli zostawimy te urządzenia niezabezpieczone, to się rozlecą i poniesiemy miliardowe straty tak, jak ponieślibyśmy je, gdybyśmy w przypadku wyroku TSUE zamknęli kopalnię Turów”
- wyjaśnił polityk.
Nie możemy sobie pozwolić na zahamowanie realizacji inwestycji, która jest ukończona w 96 proc. Jeżeli zostawimy te urządzenia niezabezpieczone, to się rozlecą i poniesiemy miliardowe straty tak, jak ponieślibyśmy je, gdybyśmy w przypadku wyroku TSUE zamknęli kopalnię Turów #odra
— Marek Gróbarczyk (@marekgrobarczyk) March 13, 2023
