Kasta basta!

Kasta basta. "Nazistami" nazywał Straż Graniczną i polityków PiS. Sąd umorzył postępowanie karne „warunkowo”

Jak podaje PAP, chodzi o sprawę z października 2021 roku, kiedy wiceburmistrz Cieszyna Przemysław Major nazwał broniących polskiej granicy funkcjonariuszy „nazistami”. Oberwało się też politykom Prawa i Sprawiedliwości, a epitety popłynęły także w kierunku polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

2 min czytania
Fot. screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
Fot. screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
Jak podaje PAP, chodzi o sprawę z października 2021 roku, kiedy wiceburmistrz Cieszyna Przemysław Major nazwał broniących polskiej granicy funkcjonariuszy „nazistami”. Oberwało się też politykom Prawa i Sprawiedliwości, a epitety popłynęły także w kierunku polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

W piątek – czytamy - sąd okręgowy w Bielsku-Białej zmienił częściowo wyrok pierwszej instancji i wiceburmistrzowi Cieszyna Przemysławi Majorowi nakazał „zapłacenie nawiązek po 500 zł na rzecz MON, MSWiA i Straży Granicznej oraz partii PiS”, a wyrok jest prawomocny.

Wiceburmistrz Cieszyna w trakcie ataków migrantów na polską granicę komentował te wydarzenia na prywatnym koncie w medium społecznościowym. Decyzje polskiego premiera oraz kilku instytucji rządowych porównywał do działań nazistów.

„Niczym się nie różnicie od nazistów. Niczym!” - napisał w medium społecznościowym, a do wpisu załączył zdjęcia przedstawiające małych więźniów opuszczających niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz oraz dzieci stojących za ogrodzeniem placówki Straży Granicznej w Michałowie. Po tym, jak został ostro skrytykowany, przeprosił za swoje słowa.

Sąd Rejonowy pierwszej instancji w Cieszynie uznał w grudniu 2022 roku, że „wiceburmistrz jest winny znieważenia premiera Mateusza Morawieckiego i pomówienia instytucji” i umorzył sprawę na próbę na okres jednego roku.

- Sąd w Cieszynie warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego. W przypadku takiego rozstrzygnięcia (…) zachodzi konieczność orzeczenia jednego z obowiązków: naprawienia szkody, zadośćuczynienia lub nawiązki, jeśli doszło do wyrządzenia krzywy lub szkody — powiedział w uzasadnieniu sędzia Wojciech Salamon, zaznaczając przy tym, że „niewątpliwie doszło do naruszenia dobra osobistego, jakim jest dobre imię”.

- Samo naruszenie dobra osobistego (…) nierodzące cierpień fizycznych lub psychicznych nie jest uważane za krzywdę. Oznacza to, że nie może rodzić obowiązku odszkodowawczego — mówił dalej, dodając że „w toku postępowania nie wykazano, by wskutek wpisu Majora u Mateusza Morawieckiego miało dojść do powstania krzywdy”.

- Nie udowodniono, aby miał on doświadczyć jakiegokolwiek bólu czy cierpień psychicznych w związku z wpisem. (…) W związku z tym apelacja prokuratora nie zasługiwała na uwzględnienie — tłumaczył sędzia.

Dalej Salamon stwierdził, że w przypadku osoby prawnej, jak też ministerstwa, Straży Granicznej, czy też parti’, „nie można żądać zadośćuczynienia. Instytucja jako taka nie jest zdolna do jakichkolwiek odczuć”.

Źródło: pap, wpolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej