26 marca 2022 roku podczas zajść przed stołeczną siedzibą Telewizji Polskiej Katarzyna Augustynek, według przedstawionych przez policję zarzutów miała m.in. szarpać, kopać, odpychać i znieważyć policjantów.

Sąd I instancji nie dopatrzył się jednak w agresywnym zachowaniu „babci Kasi” przestępstwa. Podobne orzeczenie wydała też, po złożonej przez prokuraturę apelacji, w imieniu Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Monika Popielarska.

Okazuje się, że Popielarska to nie tylko jedna z sygnatariuszek oświadczeń stowarzyszenia upolitycznionych sędziów Iustitia, w których oskarżano Polskę o rzekome łamanie praworządności.

Zajmowała się ona również sprawą apelacyjną kardiochirurga Mirosława G., w której Sąd I instancji nieprawomocnie uznał lekarza winnym przyjęcia w latach 2005–2006 od pacjentów i ich rodzin co najmniej 22 tys. zł korzyści finansowych. G. został wówczas nieprawomocnie skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Sąd Okręgowy w Warszawie, orzeczeniem sędzi Popielarskiej uniewinnił G. od sporej części zarzutów, proporcjonalnie zmniejszając wymierzoną mu karę.