Jacek K. najpierw uderzył matkę pogrzebaczem w głowę, a później bił i kopał po całym ciele. Kiedy kobieta już konała zakleił jej usta i nos taśmą klejącą, włożył do bagażnika samochodu i odjechał. Będącego pod wpływem alkoholu i narkotyków mężczyznę zatrzymała policja. Funkcjonariusze próbowali reanimować kobietę, ale nie udało się jej już pomóc.

K. został oskarżony o zabójstwo. Sąd skazał go na 14 lat więzienia, ale wyrok zaskarżono.

- „Jakkolwiek wydawało się, że Sąd Apelacyjny utrzyma wyrok w mocy lub zwiększy karę orzeczoną względem oskarżonego, tak Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób niedostateczny zbadał poczytalność oskarżonego i w tym zakresie wydał mu wiążące wytyczne, uchylając zaskarżony wyrok i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania do sądu pierwszej instancji”

- wyjaśnił w rozmowie z Interią pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego dr Adam Gautier.

Sąd Okręgowy w Gdańsku umorzył postępowanie.

- „Sąd Okręgowy podkreślił, że sprawstwo Jacka K. nie budzi najmniejszych wątpliwości, podobnie jak uzależnienie oskarżonego od narkotyków, jednak jego uzależnienie od narkotyków należy potraktować na równi z chorobą psychiczną, która wyłącza możliwość skazania oskarżonego”

- powiedział dr Gautier.

Zabójca ma teraz trafić do szpitala psychiatrycznego. Od wyroku złożono apelację.