Szachowy arcymistrz udzielił wywiadu Onetowi, w którym podkreślił, że trwającą wojnę wygra Putin albo zachodni świat i nie ma żadnej trzeciej możliwości.

- „To nie jest gra w szachy. Może być jakieś tymczasowe zawieszenie broni, ale wojna się nie skończy, dopóki Putin jest na Kremlu. Dopóki rządzi, dopóty będzie kontynuował agresję. A przecież nie zatrzyma się na Ukrainie, jeśli udałoby mu się ją pokonać. Wojna to paliwo dla jego silnika”

- zauważył Rosjanin.

Podkreślił, że Polska angażuje wszystkie swoje siły, aby pomóc Ukrainie osiągnąć zwycięstwo.

- „Problem polega na tym, że Polska nie jest największą siłą w NATO. Powinniśmy spojrzeć na Waszyngton, Berlin i Paryż. Tam jest coraz więcej wątpliwości. Przede wszystkim trzeba ustalić strategię. Odłóżmy na bok sformułowania bądźmy z Ukrainą tak długo, jak będzie trzeba. To są dwuznaczności”

- stwierdził.

Zaznaczył, że celem jest zwycięstwo Ukrainy, rozumiane jako pełne przywrócenie ukraińskiej suwerenności na wszystkich jej terytoriach, łącznie z Krymem. Po zwycięstwie natomiast konieczne będzie wywalczenie reparacji i postawienie przed sądem rosyjskich zbrodniarzy.