- Zaufałem Włodzimierzowi Karpińskiemu i dalej mu ufam – powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy Trzaskowski powiedział, że nie miał sygnałów o nieprawidłowościach w gospodarce odpadami, a jedynie „związkowcy mówili, że są pewnego rodzaju plotki”. Próbował też przekonywać, że wręcz nie ma możliwości „ustawiana przetargów”.

Okazało się też, że – odnosząc się z kolei do pytania dziennikarza Polsat News o jego nieobecność na ubiegłotygodniowej radzie miasta – po raz kolejny winny temu był PiS, który „próbuje robić spektakl polityczny”.

- Ja w takich spektaklach politycznych nie zamieram uczestniczyć. Sprawę wyjaśnia prokuratura, co do której mam bardzo ograniczone zaufanie, ale mam zaufanie do sądów – stwierdził Trzaskowski.