Były minister w rządzie Donalda Tuska i były sekretarz Warszawy Włodzimierz Karpiński został w lutym aresztowany w związku ze śledztwem dot. tzw. afery śmieciowej w Warszawie. Polityk usłyszał zarzuty korupcyjne, ale 16 listopada opuścił areszt. Stało się tak, ponieważ kiedy Krzysztof Hetman wszedł do Sejmu, objął po nim mandat posła do Parlamentu Europejskiego, zyskując immunitet. Dziś polityk wystąpił na antenie RMF FM, gdzie zapewniał, że „nie wziął ani 5 mln, ani 10 mln, ani 15 mln, ani 5 zł łapówki”.

- „Różne rzeczy w życiu mnie zaskakiwały. (...) To spadło jak grom z jasnego nieba. Miałem jakieś takie dziwne przeczucie przed momentem aresztowania...”

- opowiadał europoseł.

Wyjaśnił, że w warszawskim ratuszu zajmował się nadzorem nad gospodarką odpadami.

- „I raczej bym się dzisiaj spodziewał, że ktoś mi podziękuje, bo rozpocząłem proces inwestycyjny potężnej instalacji, ostatniej takiej w Europie, dla warszawiaków, która będzie kluczowa dla gospodarki odpadami. I doprowadziłem do obniżenia (cen za odpady - przyp. red.)”

- stwierdził.