Chiński hierarcha skrytykował niejasną koncepcję „rozmów w Duchu”, które mają być prowadzone w małych grupach dyskusyjnych na synodzie, a których celem powinien być „niewykluczający konsensus” oraz „rozeznanie” odrębnych opinii. Taka metoda, jak wyjaśnia dokument roboczy synodu, miałaby nie być „pospolitą wymianą idei, ale dynamiką, w której słowo mówione i usłyszane prowadzi do poufałości, umożliwiając uczestnikom zbliżyć się do siebie nawzajem”.
Wskazując na niejasność samej koncepcji, kard. Zen zażartował sugerując podanie do rozmów przy stolikach kawy lub czegoś mocniejszego (w oryginale gra słów oparta na znaczeniu angielskiego słowa spirit – „duch”, ale też „mocny alkohol”), aby ułatwić te „rozmowy w Duchu”. Hierarcha spytał, czy poza tym ktoś mógłby wyjaśnić „w sposób, w jaki my, biedni śmiertelnicy, moglibyśmy zrozumieć” znaczenie zwrotu „dyskutować nie o ideach, ale o doświadczeniach”?
Kard. Zen zauważył, że przecież nauczanie odbywa się „poprzez idee”, a sam Chrystus polecił apostołom nauczać. A skoro „rozeznanie” ma pomóc w nauczaniu, to czy „rozmowy w Duchu nie powinny z konieczności doprowadzić nas do samego Jezusa”, z którego nauczaniem Duch Święty jest w zgodzie?
Emerytowany biskup Hongkongu skrytykował w rozmowie również obecność na Synodzie o synodalności dwóch chińskich biskupów, którzy są powiązani z chińskimi komunistami. Według kard. Zena biskupi Antonio Yao Shun i Joseph Yang Yongqiang to „biskupi posłuszni rządowi”, którzy nie są „prawdziwymi duszpasterzami ludu”, choć na delegatów z Chin mianował ich sam Franciszek. Zostali oni jednak wybrani z listy zaaprobowanej przez władze komunistyczne. Kardynał zaznaczył też, że chińscy katolicy „są teraz nawet bardziej prześladowani niż przed tajnym porozumieniem” Watykanu z chińskim rządem.
Kard. Joseph Zen już wcześniej krytykował koncepcję Synodu o synodalności, gdy w liście z 21 września 2023 r. do biskupów i kardynałów zarzucał organizatorom zgromadzenia „plan manipulacji”. Pisał w nim m.in.: „Zaczynają od powiedzenia, że musimy słuchać wszystkich. Stopniowo doprowadzają nas do zrozumienia, że pośród tych wszystkich są w szczególności ci, których wykluczyliśmy. W końcu rozumiemy, że chodzi im o ludzi, którzy optują za moralnością seksualną różną od tradycji katolickiej”.
Chiński duchowny stwierdził też, że „obrazą dla naszej inteligencji” jest twierdzenie, że organizatorzy synodu „nie mają żadnej agendy”. Jego zdaniem „każdy może zauważyć, do jakich konkluzji dążą”. Jako jeden z pięciu kardynałów przedłożył też papieżowi Franciszkowi dubia, w których hierachowie prosili o wyjaśnienie nauczania w różnych sprawach, w tym o homoseksualizmie. Gdy papież udzielił odpowiedzi, która może sugerować, że przyzwala na błogosławienie par homoseksualnych, kard. Zen analizując jego dokument zauważył, że odpowiedź ta jest „pod względem duszpasterskim nie do obrony”.
