Gwinejski purpurat udzielił wywiadu dla francuskiego dziennika „Le Figaro”, w którym podkreślał, że „ci, którzy zaprzeczają życiu duchowemu, odrzucają też to, co nadaje godności mężczyzną i kobietom”.
Były prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zwrócił uwagę, że pandemia koronawirusa ukazała duchową tęsknotę wielu ludzi. Paradoksem jest jednak to, że kiedy coraz więcej ludzi szuka Boga, w debacie publicznej jest on coraz bardziej wykluczany. Problem ten dotyczy również samego Kościoła, w którym zbyt dużo mówi się o jego strukturach, a zbyt mało o „tym, co naprawdę się liczy”, czyli o „naszym życiu wiecznym, naszym życiu w przyjaźni z Bogiem”.
- „Kościół istnieje po to, aby byli święci. Reszta jest drugorzędna”
- podkreślił duchowny.
Kard. Sarach wskazał, że ludzie chcą spotkać się z księdzem, aby szukać Boga, a nie „ratować planetę”.
