„Widziałem, jak Benedykt XVI, odprawiając mszę święta, przekracza tajemnicę zwykłego rytu. Że tam jest coś ponad znakami i słowami, które wypowiadał. Że uczestniczył w wielkiej tajemnicy i się jej poddawał” – podkreślał kard. Krajewski w wywiadzie udzielonym portalowi interia.pl.

Polski kardynał wspominał również jak bardzo był zaskoczony, gdy Benedykt XVI podczas przemówienia w obecności kardynałów i ceremoniarzy ogłosił po łacinie swą, nie konsultowaną z nikim decyzję o abdykacji z urzędu papieskiego.

„Moje pierwsze wrażenie było takie, że się przesłyszałem, że pewnie nie zrozumiałem dokładnie łaciny. I nie byłem w tym odczuciu osamotniony. Wszyscy byliśmy zaskoczeni. Trzeba było ochłonąć, to był bardzo szczególny moment” – mówił o tamtych niezapomnianych chwilach obecnym papieski jałmużnik.