Czytana dziś w liturgii perykopa ewangeliczna opowiada o Żydach, którzy chwycili kamienie, aby zabić Jezusa. Kard. Krajewski zwrócił uwagę, że odpowiedź na pytanie o to, dlaczego Żydzi chcieli zabić Jezusa, usłyszeliśmy we wczorajszej Ewangelii. Chcieli go zabić, ponieważ usłyszeli od Niego prawdę. Z tego samego powodu, zauważył kaznodzieja, w 1981 roku próbowano zabić św. Jana Pawła II.
- „Dlaczego chciano zabić Jana Pawła II tu na placu Świętego Piotra, 200 metrów stąd? Dlaczego się go tak bano, że trzeba było do niego strzelać, bo mówił, że nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa, bo wolał: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, nie gender, nie jakimś ideom przedziwnym, ale Chrystusowi. Bo mówił o ochronie życia od narodzenia do naturalnej śmierci. Nie wolno ci zabijać. Bo kto niszczy rodzinę, ją rozmontowuje, niszczy naród, prowadzi do samozagłady”
- powiedział papieski jałmużnik.
Podkreślił, że św. Jan Paweł II pomagał ludziom stawać się wolnymi, a „takich proroków świat zabija i poniewiera nimi także po śmierci”.
- „Kto pozwala, by Bóg był na pierwszym miejscu, by drugi człowiek był na drugim miejscu, a sam zajmuje kolejne miejsce, zaczyna być beztroskim w obdarzeniu pięknem. Roznosi piękno po ziemi. Staje się znakiem widzialnym rzeczywistości niewidzialnej. Staje się dowodem na istnienie Boga. Jego życie staje się dowodem na istnienie Boga. Czy nie powinienem stać się i ja takim?”
- podsumował duchowny.
