W rozmowie z niemiecką agencją informacyjną KNA hierarcha podkreślił, że w jego ocenie rewolucyjne postulaty niemieckiej Drogi Synodalnej nie mają żadnych szans na realizację na gruncie Kościoła powszechnego.
- „Uważam za wykluczone, by doszło do przeforsowania postanowień Drogi Synodalnej w Kościele powszechnym. Oczywiście, także w innych krajach są ludzie, którzy myślą podobnie. Ogółem jednak nie jest to większość. Dotyczy to między innymi wyświęcania kobiet. Innym przykładem jest demokratyczne współuczestnictwo w kierowaniu Kościołem. Kościół nie jest przecież żadną demokracją! Zwłaszcza w tym temacie wiele rzeczy nie zostało właściwie przemyślanych teologicznie i na gruncie Tradycji. Kościoła nie można wymyślać na nowo”
- powiedział purpurat.
Kard. Kasper przyznał przy tym, że niebezpieczeństwo schizmy jest realne.
- „Droga Synodalna ciągle podkreśla, że nie chce schizmy – i ja w to wierzę. W schizmie można się jednak również po prostu znaleźć. Trochę tak, jak wielkie potęgi znalazły się w I wojnie światowej, chociaż tak właściwie nikt tego nie chciał”
- ocenił.
Podkreślił, że trzeba „potraktować poważnie” to zagrożenie. Zwrócił też uwagę, że w Rzymie panuje niezadowolenie z działań niemieckich biskupów.
