- „Nie odzywałem się, ponieważ przebywałem w szpitalu. Bądźcie spokojni, proszę, opiekują się mną najlepsi lekarze w Hongkongu. Ale nie wiem, kiedy będę mógł was odwiedzić”
- napisał kard. Zen w „Liście do więźniów”.
Przyczyną hospitalizacji emerytowanego biskupa Hongkongu są problemy z oddychaniem. Duchowny przyznał, że objawy pojawiły się przed wylotem do Rzymu, ale po powrocie poczuł się gorzej.
- „Czterodniowa (podróż) była pełna radości, ale też bolesna”
- napisał.
Wskazał, że udając się do Rzymu, wyraził „szacunek i miłość dla papieża Benedykta XVI w imieniu wszystkich wiernych w Hongkongu i Chinach”.
