„Proces synodalny w Niemczech zaczął się katastrofalnie, a sprawy się pogorszą, jeśli nie będziemy wkrótce mieli skutecznej papieskiej korekty na przykład w kwestii chrześcijańskiej moralności seksualnej, kobiet księży itp. Nie mamy precedensów w katolickiej historii aktywnego uczestnictwa byłych katolików i antykatolików w takich gronach” – napisał kard. Pell w „National Catholic Register”.

Komentując zaproszenie przez papieża Franciszka do uczestnictwa w synodzie o synodalności nawet ateistów, oprócz protestantów i niepraktykujących katolików, kard. Pell stwierdził, że „każdy synod musi być katolicki, związany apostolską Tradycją, tak jak są sobory. Pozwolenie na niezakłócone trwanie poważnych herezji podkopuje i niszczy jedność Jednego, Prawdziwego Kościoła i (...) nie jest spójne z apelem Gaudium et spes o zaangażowanie się we współczesny świat w świetle Ewangelii”.

Australijski hierarcha zaznaczył, że nie może być mowy o „pluralizmie ważnych doktryn dotyczących wiary i zasad moralnych” w Kościele katolickim, gdyż „nasza jedność nie jest podobna do jedności luźnej anglikańskiej federacji albo do tej wielu narodowych Kościołów prawosławnych”. Bardzo krytycznie wyraził się o nadmiernej częstotliwości synodów, by nie „stały się konkurencją dla modlitwy, kultu i posługi”.

W swoim tekście, zatytułowanym „Gaudium et spes oraz niemiecka Droga Synodalna. Refleksje o Kościele we współczesnym świecie”, kard. Pell wyraził się też krytycznie o Soborze Watykańskim II i jego stosunku do komunizmu. Przypominając, że w „powszechnym spojrzeniu” milczenie o komunizmie w czasie Soboru było ceną za obecność duchownych z Europy Wschodniej i z rosyjskiego Kościoła prawosławnego, hierarcha stwierdził, że „milczenie o komunizmie, który aktywnie prześladował chrześcijan w całej Europie Wschodniej, Rosji i Chinach, wypaczyło perspektywę soboru”.

Zdaniem kard. Pella Sobór Watykański II nie przygotował nas w wystarczającym stopniu na „wojnę kultur”, której rezultatem jest niszczenie „judeochrześcijańskich prawnych fundamentów małżeństwa, życia i rodziny w wielu krajach”. Jednocześnie uznał encyklikę Humanae vitae Pawła VI za „bardziej prorocką”. Kard. Pell wyraził się z uznaniem o wkładzie w obronę cywilizacji chrześcijańskiej takich polityków, jak Trump i Orban czy partii Braci Włoskich Giorgii Meloni, porównując ich do Konstantyna i Karola V.