Pod koniec maja były lider Ligi Polskich Rodzin ogłosił, że chce wystartować w jesiennych wyborach do Senatu. Nie udało się jednak osiągnąć porozumienia w sprawie jego kandydatury w ramach paktu senackiego. Teraz prawnik rozważa samodzielny start z Warszawy. Senator PiS Stanisław Karczewski ocenia jednak, że jeśli będzie ubiegał się o mandat senatora, to bezskutecznie.

- „Nie wyobrażam sobie, że pan Roman Giertych będzie senatorem. Przegra w każdym okręgu. Polacy ocenią jego postawę, zachowanie i działanie jednoznacznie. Bez względu na to, w jakim okręgu będzie ponownie ubiegał się o mandat, nie zdobędzie tego mandatu”

- stwierdził polityk w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl.

Przypomniał, że swoich sił były prezes Młodzieży Wszechpolskiej próbował już w wyborach w 2015 roku, kiedy to przegrał z Konstantym Radziwiłłem w okręgu podwarszawskim.

Rozmówca wPolityce.pl odniósł się również do upartości z jaką Roman Giertych trwa przy chęci kandydowania.

- „Może to wynikać również z tego, że walczy nie o mandat, a o immunitet”

- stwierdził.

Senator Karczewski przypomniał przy tym, że PiS opowiada się za wprowadzeniem do Konstytucji zmian, które zniosą immunitet parlamentarny.

- „Jestem przekonany, że tym razem uda nam się wygrać Senat. Że zdobędziemy 50+ mandatów. Trzeba przyznać, że walka jest dość wyrównana. Liczę i wierzę w to, że uzyskamy większość. Wtedy, jeśli chodzi o sprawy immunitetu, nasze stanowisko będzie pryncypialne, co oznacza, że nie pozwolimy, aby immunitet gwarantował ochronę przed faktyczną odpowiedzialnością za sprawy pozaparlamentarne. Mając większość będziemy mogli tą sprawą się zająć”

- zapowiedział.