Na łamach swojej strony internetowej Diane Francis opublikowała artykuł zatytułowany „Moralne przywództwo Polski”. Dziennikarka przypomina, że Niemcy i Rosja przez wieki niszczyły dzielące je kraje, które w języku niemieckim były pogardliwie nazywane „inzwischenlander” (ziemie tymczasowe). Wskazuje, że dziś są to „ziemie znaczące”, które wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi podejmują wysiłki na rzecz pokonania putinowskiej Rosji. Zauważa, że kraje te „prowadzone przez Polskę przyjęły miliony ukraińskich uchodźców i otworzyły swoje skarbce, aby zapewnić pomoc wojskową”.
- „W rezultacie moralne przywództwo i kręgosłup Europy przesunęły się z Berlina i Paryża na Warszawę i osaczony Kijów”
- twierdzi autorka.
Dziennikarka podkreśla, że kiedy Europa Środkowa z Polską na czele niesie pomoc napadniętej Ukrainie, Niemcy i Francja pozostają w tyle.
W jaki sposób zmieni się sytuacja w Europie po zwycięstwie Ukrainy?
- „Ostatecznie usunięcie Putina spowoduje również powstanie ludowe, które obali opresyjną dyktaturę Białorusi, dodając kolejne 9,34 mln Słowian. (W 2020 roku Rosja brutalnie rozprawiła się z rodzącą się na Białorusi rewolucją). Ale w obecnej sytuacji europejskie narody tymczasowe z Polską na czele nie będą już sprzedawane i gwałcone. Zjednoczeni, w ramach Europy, będą stanowić moralną, potężną i niepowstrzymaną siłę”
- ocenia Diane Francis.
