Wilkinson wyjaśnił, że turbiny zostaną zwrócone na mocy specjalnego zezwolenia jednorazowo uchylającego nałożone na Rosję sankcje. Celem ma być „wsparcia możliwości Europy dostępu do stabilnych i ekonomicznych źródeł energii podczas procesu odchodzenia od rosyjskiej ropy i gazu”.
W ten sposób rząd Kanady ma wesprzeć Niemcy, które przez lata uzależniając się od rosyjskiego gazu, po wybuchu wojny na Ukrainie stanęły w obliczu poważnego kryzysu energetycznego. Agencja Reutera donosi, że turbiny mają najpierw trafić do Niemiec, a następnie zostaną przekazane rosyjskiemu Gazpromowi. To właśnie opóźnieniami w zwrocie serwisowanego w Kanadzie sprzętu Gazprom tłumaczył zmniejszenie dostaw gazu do Niemiec.
Jednocześnie kanadyjski rząd zapowiedział rozszerzenie sankcji uderzających w rosyjski sektor energetyczny. Minister spraw zagranicznych Kanady Melanie Joly zapewnia, że jej kraj „nie ustanie w swoim nacisku na rosyjski reżim”.
