Do niemieckich apeli o solidarność energetyczną Krzysztof Sobolewski odniósł się goszcząc dwa dni temu na antenie Telewizji Republika.
- „Jesteśmy zawsze otwarci i chętni do pomocy – najlepiej widać to w sytuacji Ukrainy. W przypadku naszych zachodnich sąsiadów to mogę tak trochę zażartować – że chętnie pomożemy Niemcom, jeżeli zwrócą się o taką pomoc, bo na razie to nie było zwrócenie się o pomoc, tylko zakomunikowanie, że gazem będzie trzeba się podzielić”
- podkreślił polityk.
- „Wtedy możemy tak delikatnie zasugerować Niemcom, że po spełnieniu przez nich kilku kamieni milowych; a już te kamienie milowe mamy w głowie, więc – chętnie, ale kamień milowy za kamień milowy”
- dodał.
Zaznaczył przy tym, że najważniejszym zadaniem rządu jest zabezpieczenie Polaków. Przyznał również, że chciałby usłyszeć od niemieckich polityków przeprosiny za przekonywanie przez lata, że gazociągi Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to biznesowe projekty niezwiązane z polityką.
Dziś w Berlinie odetchnięto z ulgą, ponieważ po 10-dniowych pracach konserwacyjnych Gazprom wznowił przesył gazu gazociągiem Nord Stream 1. Obecnie jednak wykorzystywane jest jedynie około 30 proc. przepustowości, a Rosjanie wysyłają kolejne sygnały świadczące o planach zmniejszenia dostaw.
