Zielona Granica Agnieszki Holland weszła do kin w miniony piątek. Film jest bardzo kontrowersyjny, a dyskusja o nim odbywa się od kilku tygodni także na poziomie politycznym.

"Jest to obrzydliwy paszkwil na polskich mundurowych. Pierwsze recenzje z tego filmu i znane publicznie sceny pokazują, że Agnieszka Holland ma polskich mundurowych i strażników granicznych za sadystów. Sceny, w których szkło w termosach było rozbijane, przerzucanie ciężarnych kobiet przez druty, czy szczucie psami, jak Gestapo. To wszystko jest zrobione w takiej stylizacji" - powiedział Sebastian Kaleta w rozmowie na falach Radia ZET w programie "7 dzień tygodnia".

Kaleta powołał się także na jeden z wywiadów udzielonych przez Holland, w którym miała ona nazwać polskich pograniczników "skur**synami". "Czy państwo uważacie, że polscy mundurowi rzucali termosy z rozbitym szkłem migrantom?" - powiedział.

"Niestety pan prezes Kaczyński mówiący o ojkofobii w tym przypadku ma 100 proc. racji" - dodał polityk.

"Skoro pani Holland mówi całemu światu, że tak było, polscy mundurowi to sadyści, to jest bardzo, bardzo duża przestrzeń między sadystami, pokazywaniem polskich mundurów jak Gestapo, a sytuacjami, które być może w jakichś jednostkowych sytuacjach pojawiły. Ale nie te sytuacje, które w filmie są zaprezentowane jako standard postępowania" - skonkludował.