„Przebijemy się i dojdziemy aż do Polski, która krzyczy na cały głos, podczas gdy nie ma żadnego potencjału” – odgraża się w swym przemówieniu zamieszczonym w mediach społecznościowych Kadyrow.
Kadyrow zapowiada jedno wielkie pasmo militarnych sukcesów na ukraińskim froncie i zdobycie kolejno Odessy, i Charkowa i Kijowa.
„Niezauważalnie idziemy dzięki wszystkim strukturom, jednostkom, narodom, religiom, które dziś zjednoczyły się wokół wezwania naszego prezydenta” – twierdzi Ramzan Kadyrow.
Zdaniem Kadyrowa rosyjska artyleria i obrona powietrzna sprawią, że dostawy sprzętu z Zachodu na niewiele Ukrainie się zdadzą.
Wydaje się, że w ostatnim czasie Ramzan Kadyrow pozazdrościł byłemu prezydentowi Federacji Rosyjskiej Dmitrijowi Miedwiediewowi, uprawianej na podobnym poziomie aktywności w mediach społecznościowych polegającej na straszeniu co kilkanaście dni całego świata rosyjskim imperializmem.
