Czeczeńska armia od samego początku rosyjskiej inwazji bierze aktywny udział w wojnie na Ukrainie. Kadyrowcy dokonują zbrodni w okupowanym kraju, grabią i mordują. Kompromitują się przy tym publikacjami w mediach społecznościowych. Sam Kadyrow od początku wojny zaliczył już wiele „wpadek”, przez które stał się obiektem kpin całego świata. Żądał zniesienia sankcji do „31 lutego” czy chwalił się udziałem w walkach na Ukrainie, publikując zdjęcie na tle stacji benzynowej należącej do sieci, która nie działa w tym kraju.

Teraz Kadyrow opublikował kolejne nagranie, na którym sugeruje, że zrezygnuje z kierowania Czeczenią.

- „Zbyt długo siedzę na swoim stanowisku, zasłużyłem na wakacje”

- stwierdził przywódca Czeczeni.

Niezależne rosyjskie media wskazują jednak, że może być to jedynie blef, którego celem jest sprawdzenie reakcji Kremla.