Kaczyński podkreślił, że Niemcy dążą do zdominowania Polski. - W Polsce jedni odpowiadają na tę sytuację taką gotowością do podporządkowania się, do pewnego rodzaju uniżenia się i samoograniczenia własnych ambicji. Drudzy, czyli my, mówią: nie, my się na to nie zgadzamy; my chcemy iść do przodu, chcemy być państwem silnym, poważnym z którym trzeba się liczyć - powiedział.

Prezes PiS wskazał także, że jego partia w dalszym ciągu zmierza do dogonienia Zachodu pod względem rozwoju gospodarczego. - Nie chcemy, żeby ktoś nam w tym przeszkadzał - podkreślił.

Kaczyński zaznaczył również, że w Polsce, podobnie jak na Zachodzie, ma miejsce proces "cofania się wolności".

- I są w Polsce ci, którzy chcą, żeby tę wolność jeszcze dużo bardziej cofnąć, żeby po prostu Polaków - jak to się mówi - wziąć za twarz - powiedział Kaczyński. - Nie macie prawa i to nawet w zwykłej rozmowie, w żartach być ludźmi wolnymi, wyrażać swoje poglądy, tylko macie mieć poglądy jednego rodzaju, które jednocześnie macie nazywać demokratycznymi i wolnościowymi, chociaż są one antydemokratyczne i antywolnościowe - dodał.

Szef PiS nawiązał także do sytuacji w Polsce w latach 40, kiedy ugrupowania prostalinowskie wprowadzały nowy ustrój, kryjąc się pod fasadą demokracji.

- Wtedy te formacje, które tu wprowadzały komunizm w wersji stalinowskiej (...) oni się nazywali demokratami, a ci którzy z nimi walczyli - czy to politycznie, czy z bronią w ręku, byli właśnie reakcją, wrogami demokracji - powiedział.

- Dzisiaj ciągle słyszymy od tamtych partii, że one są demokratyczne, że to będzie sojusz partii demokratycznych. To będzie szanowni państwo - jeśli powstanie - sojusz partii antydemokratyczny. Bo jedyną dużą, silną partią demokratyczną w Polsce jest dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość i Zjednoczona Prawica - kontynuował.

- My nie planujemy zabierać nikomu wolności, nie planujemy łamania prawa, nie planujemy łamania konstytucji, tak jak (szef PO Donald) Tusk, który ostatnio zapowiada, że prawo będzie kompletnie deptane; ludzi, którzy pełnią wysokie funkcje państwowe kadencyjne, zabezpieczone przez konstytucję, będzie się siłą wyprowadzać - dodał.

W jego ocenie słowa Tuska zapowiadają kompletny upadek praworządności. Kaczyński podkreślił, że duża grupa mediów atakuje PiS za rzekomy zamach na wolność.

- A jednocześnie jego (Tuska - PAP), przynajmniej niektóre z nich, traktują jako nadzieję polskiej wolności. On jest nadzieją polskiej niewoli i polskiego podporządkowania pod but niemiecki. On jest nadzieją tych (...), którzy bardzo źle życzą Polsce - podsumował Kaczyński.