Dzisiaj odbyła się regionalna konwencja Prawa i Sprawiedliwości w Gdyni. W trakcie konwencji głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński przestrzegł przed powrotem do polityki prowadzonej przez jego poprzedników.

Politykę rządów Tuska wobec Moskwy określił mianem "padania na kolana", a wobec Berlina "chodzeniem na kolanach".

"To była polityka w dużej mierze wynikająca z jego prywatnych ambicji i interesów. Nie możemy dopuścić do tego, żeby ten człowiek dostał w Polsce jeszcze jedną szansę. On naszkodził tak wiele, że niewielu może się z nim porównać. Po roku 89 to nikt, a przed 89 to nawet niektórzy sekretarze partyjni zrobili mniej szkód niż on" - ocenił politykę Tuska Jarosław Kaczyński.

"Oni zapowiadają, że zniszczą opozycję, że zniszczą opozycyjne media. Przecież Tusk mówi dziennikarzom, którzy chcą mu zadawać pytania, że karnie za to odpowiedzą" - kontynuował Kaczyński.

"Wyobraźcie sobie, co by było, gdybyśmy my, będąc przy władzy coś takiego mówili. A ich dziennikarze przecież na nasz temat łgali tak, że słońcu było wstyd świecić. Myśmy się nigdy do takich słów ani takich działań nie posunęli. Bo jesteśmy demokratami, a oni są wrogami demokracji" - dodał.

W swoim wystąpieniu prezes PiS poruszył także tematy związane z bezpieczeństwem.

"Rosjanie chcieli zlikwidować naród ukraiński. W przypadku Polaków byłoby tak samo. Dlatego potrzebny jest duży wysiłek, aby Polska miała silną armię. Nasze stanowisko w sprawie obrony kraju jest jednoznaczne: trzeba bronić się na granicy!" - powiedział Kaczyński.

"Nie oddamy żadnego skrawka ziemi Rzeczpospolitej" - skonkludował.